Sabina Zalewska
Sabinka to moja ukochana wnuczka, którą po śmierci jej mamy przygarnęłam pod swoje skrzydła. W wieku prawie 60 lat zostałam jej prawnym opiekunem i dziś całe moje życie podporządkowane jest jej potrzebom. Sabinka przyszła na świat jako zdrowa dziewczynka, jednak z czasem zdiagnozowano u niej autyzm dziecięcy, który wymaga całodobowej opieki oraz intensywnej terapii.


