Razem w zdrowiu i w chorobie.
KRS 0000877316, CEL1370 JANEK

KAŻDY KROK JANKA MA SWOJĄ CENĘ. WESPRZYJ JEGO WALKĘ O SPRAWNOŚĆ.
Razem dla Jasia zebraliśmy
ilość osób wspierających: 0
Wesprzyj Jasia
„MAMO… KIEDY JA BĘDĘ MÓGŁ PO PROSTU BYĆ DZIECKIEM?”
Nie wiemy, czy Jaś kiedykolwiek zada takie pytanie. Wiemy jedno. Każdego dnia pokazuje, jak ogromną ma w sobie siłę.
Podczas gdy jego rówieśnicy planują wakacyjne wyjazdy, Jaś uczy się czegoś znacznie trudniejszego.
Jak walczyć o własną sprawność.
Jak nie poddawać się mimo bólu.
Jak kolejny raz wejść do gabinetu lekarskiego, choć doskonale wie, że znów czekają go badania, ćwiczenia albo zabieg.
Dla niego to nie wyjątek. To codzienność.
DZIECIŃSTWO, KTÓRE WYZNACZAJĄ TERMINY WIZYT
Kalendarz większości rodzin wypełniają urodziny, wycieczki i szkolne wydarzenia. Kalendarz Jasia wygląda zupełnie inaczej.
Turnusy. Szpitale. Konsultacje. Zabiegi. Poradnia metaboliczna. Genetyk. Okulista. Fizjoterapeuci.
Każdy termin daje nadzieję. Każdy może oznaczać kolejny krok. Albo kolejną przeszkodę.
Mama Jasia od lat żyje właśnie takim rytmem. Nie odlicza dni do wakacji. Odlicza dni do następnej wizyty. Bo wie, że tylko nieustanna walka daje synowi szansę na większą samodzielność.
CHOROBA NIE ROBI WAKACJI
Jaś zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym, ADHD oraz niedowidzeniem. To diagnozy, które wpływają na każdy dzień jego życia.
To dlatego potrzebuje regularnej fizjoterapii, specjalistycznych konsultacji, turnusów oraz leczenia.
Każda przerwa oznacza ryzyko utraty tego, co udało się wypracować przez wiele tygodni. Każdy kolejny dzień bez odpowiedniego wsparcia może oddalać go od większej sprawności.
Dlatego jego walka nie zatrzymuje się ani na chwilę. Nawet wtedy, gdy inni odpoczywają.
JEST JESZCZE MAMA
Niewiele mówi o sobie. Bo całe jej życie od dawna kręci się wokół jednego chłopca.
Pakowanie walizek. Kolejne kilometry. Godziny spędzone w poczekalniach. Rozmowy z lekarzami. Ćwiczenia, które trzeba powtarzać każdego dnia także w domu.
I ciągłe pytanie… Czy robię wystarczająco dużo? Nie szuka litości. Szuka szansy. Szansy, by jej syn kiedyś zrobił coś, co dla większości dzieci jest zupełnie zwyczajne.
By był bardziej samodzielny. By pewniej chodził. By łatwiej radził sobie z codziennością.
KAŻDY KROK MA SWOJĄ CENĘ
Droga Jasia nie kończy się po jednym turnusie. Po jednej konsultacji. Po jednym zabiegu. To walka, która trwa każdego dnia.
Dlatego tak bardzo potrzebuje ludzi, którzy będą szli razem z nim. Każda wpłata pomaga finansować turnusy, leczenie, konsultacje specjalistyczne, dojazdy i wszystko to, co daje Jasiowi realną szansę na większą sprawność.
PODAJ JANKOWI RĘKĘ
Być może nie pamiętasz swojego pierwszego kroku. Mama Jasia pamięta każdy. Bo za każdym z nich stoją łzy. Strach. Nadzieja. I tysiące godzin walki.
Dzięki Twojej pomocy tych kroków może być więcej. A każdy z nich będzie prowadził Jasia bliżej samodzielności.
Pomóż Jankowi zawalczyć o przyszłość.
