Razem w zdrowiu i w chorobie.

Podaruj mi 1,5% podatku. 

KRS 0000877316, CEL1370 JANEK

Janek_główne

Janek – chłopiec, który codziennie walczy o spokój w głowie i ciele!

null

Jan Ruszyński

  • 11 lat i 2 miesiące

Ośno, woj. lubuskie

Wesprzyj Jasia

Janek nie krzyczy, żeby zwrócić na siebie uwagę. On krzyczy, bo jego świat czasem jest zbyt głośny. Ma zdiagnozowane Mózgowe Porażenie Dziecięce, agenezję robaka móżdżku, niedowidzenie obuoczne oraz ADHD. To nie są słowa z podręcznika. To codzienność, która potrafi eksplodować w jednej sekundzie.

Telefon roztrzaskany o podłogę. Talerzyk z ciastem rzucony o ścianę – bez ostrzeżenia, bez powodu, którego Janek potrafiłby nazwać. Napady furii, które nie są złością. Są bezradnością.
„Coś dalej jest nie tak” – i to zdanie nie daje nam spokoju. Wyniki badań genetycznych w kierunku zespołu Jouberta są wciąż niejednoznaczne. To wcale nie oznacza końca. Wręcz przeciwnie. Lekarze zalecają dalszą, pogłębioną diagnostykę. Mają przyjść kolejne wyniki – tym razem z okulistyki. Bo Janek widzi świat inaczej. Dosłownie.
Jest pod stałą opieką poradni: genetycznej, okulistycznej, ortopedycznej, laryngologicznej (ma dreny w uszach). To nie jest „jedna choroba”. To układanka, której elementy wciąż nie chcą się ułożyć.
Janek ma ADHD. Przyjmuje leki – czasem regularnie, czasem nie. Bo są dni, kiedy organizm reaguje inaczej. A są też takie, kiedy nawet leki nie wystarczają, by uciszyć chaos. Wtedy ciało nie słucha. Emocje wybuchają szybciej niż myśli. A świat oczekuje, że „dziecko się uspokoi”. Tylko jak się uspokoić, gdy mózg wysyła sprzeczne sygnały?

Rehabilitacja to nie wybór. To konieczność. Janek wciąż wymaga intensywnej rehabilitacji: ruchowej, sensorycznej, pedagogicznej, psychologicznej, logopedycznej. Każda z nich to szansa, że:
– będzie łatwiej opanować ciało,
– emocje nie będą tak gwałtowne,
– komunikacja ze światem stanie się możliwa.
Bez rehabilitacji – następuje regres. A regres u dziecka z MPD i ADHD oznacza cofanie się o miesiące, czasem lata.
To nie jest „trudny charakter”. To trudna walka. Janek nie jest agresywny. Nie jest „niegrzeczny”. Nie potrzebuje kar ani ocen. Potrzebuje wsparcia, ciągłej terapii i zrozumienia, że jego zachowania są objawem, nie wyborem. Każdy dzień to balansowanie na cienkiej linie między postępem, a kolejnym kryzysem. Każdy dzień kosztuje więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.

Twoje wsparcie to realna pomoc: dalsza diagnostyka, regularna rehabilitacja, terapia, która daje szansę na spokojniejsze jutro. Janek nie prosi słowami. Ale jego historia mówi wszystko. Pomóż mu dziś. Bo dla niego jutro zaczyna się od tego, czy ktoś zobaczy w nim nie problem – ale dziecko, które walczy.

Dla Jasia zbieramy na

rehabilitacja, terapia, dalsza diagnostyka

Wpłaty prosimy kierować na podany numer konta bankowego

Fundacja Espero – Nadzieja dla Dzieci
ul. Mistrzowska 15
01-929 Warszawa
nr rachunku bankowego:
75 1020 1042 0000 8102 0453 3352

Tytułem wpłaty: Darowizna Jan Ruszyński

Tutaj wyświetlą się darowizny.